GARAŻ czy PREMIE? Gospodarność to kwestia wyboru.

Urząd Gminy Andrychów nie pierwszy raz jest na niechlubnym pierwszym miejscu (!) w powiecie jako urząd, który WYPŁACIŁ SOBIE największe premie. Wszystkim pracownikom (także urzędnikom) należy się godziwa płaca, jak również premia. Ale czy w takich kwotach? Czy jedna osoba powinna otrzymać jednorazowo, przy takim zadłużeniu Gminy, prawie 35 000 zł? Słyszeliście o takich premiach w swoim środowisku? O wpływie premii na nasze bezpieczeństwo za moment.

Jakie kwoty w tym roku?

W ciągu dwóch lat zarządzający gminą Andrychów i ich  współpracownicy otrzymali łącznie 334 200 zł w ramach nagrody pieniężnej. Warto zaznaczyć, że otrzymała je wąska grupa osób, a jednostkowe wypłaty sięgały kilkudziesięciu tysięcy złotych. W tym roku znów padł rekord – nagrody i premie dla urzędników wyniosły ponad 345 000 złotych!

Jakie są konsekwencje dla mieszkańców?

To mieszkańcy są pracodawcą urzędu. Wypłacanie rekordowych premii dla urzędników to nie tylko obraz malujący różnicę i zależność: urząd-mieszkańcy, ale także realne konsekwencje dla mieszkańców! Na przykład. Od 2014 roku nasza gmina poważnie borykała się z problem całodobowej karetki pogotowia ratunkowego. Obecnie – od kwietnia tego roku – dyżur pełnią dwie karetki “P”, czyli z ratownikami medycznymi. Jedna z nich stoi pod gołym niebem. Niszczeje na naszych oczach! Czy własne rzeczy tak się traktuje? Trzeba zareagować i wziąć sprawy w swoje ręce, nawet jeśli nam tego nie zapewniono. Koszt garażu to około 30 tys. złotych, czyli mniej (!) niż tyle, ile w zeszłym roku otrzymała jedna osoba w urzędzie jako nagrodę dodatkową. Na wniosek Komisji Spraw Społecznych oraz Zespołu Opieki Zdrowotnej w Wadowicach o zabezpieczenie karetki, została udzielona przez burmistrza odpowiedź, że brak na to środków finansowych. Wszystkie premie i nagrody wyniosły w tym roku 345 000 zł, a na garaż za 30 000 zł nie ma pieniędzy.

Gmina to rodzina.

Gdyby pieniądze naszej gminy traktowane były jak budżet domowy, na pewno nie pozwolono by na niszczenie karetek, które służą nam wszystkim w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia! Tracą na wartości – a to wkrótce będzie generować kolejne koszty – które trzeba będzie pokryć z podatków, na które wszyscy się składamy. Najpierw rachunki i obowiązki – potem przyjemności!